Dwóch poszukiwanych zatrzymanych - jeden krzyczał na dworcu PKS
W dniu 13 lutego 2026 roku na dworcu PKS w Białymstoku patrol policji zatrzymał 25-letniego mieszkańca Kolna, który krzyczał i wyzywał kasjerki. Te same chwile policja doprowadziła do zatrzymania 49-letniego Białostoczanina, poszukiwanego do odbycia 30 dni kary za zaległy podatek, ujętego w miejscu pracy.
Dwóch poszukiwanych zatrzymanych - jeden krzyczał na dworcu PKS. Fot. podgląd. Pixabay.
Na dworcu PKS w Białymstoku patrol policji zatrzymał 25-letniego mieszkańca Kolna, który podchodził do kas, krzyczał i wyzywał pracujące tam kasjerki.
Po weryfikacji danych w policyjnych bazach okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany do odbycia 8 dni kary pozbawienia wolności za wprowadzenie w błąd organu państwowego.
Zaległą grzywnę wpłacił, dlatego kara nie została wykonana.
Za zachowanie na dworcu policjanci ukarali go mandatem.
Drugi zatrzymany tego dnia to 49-letni mieszkaniec Białegostoku.
Został ujęty w miejscu pracy przez patrol z tej samej jednostki, bo również był poszukiwany do odbycia 30 dni kary pozbawienia wolności za uporczywe niepłacenie podatku.
Mężczyzna potwierdził dane, spłacił zaległy podatek i zaległe zobowiązania, dzięki czemu uniknął wykonania wyroku.
Obie interwencje pokazują, że policja łączy działania z weryfikacją poszukiwanych podczas rutynowych patroli i w miejscach pracy.
Oba przypadki ilustrują, że zaległości finansowe mogą prowadzić do poszukiwań, a następnie do aresztowania tylko jeśli kara nie jest spełniona od razu.
W obu sytuacjach poszkodowana strona uniknęła wykonywania wyroku dzięki wcześniejszej spłacie.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Białystok Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












